SPÓLNY Zbigniew Kazimierz (1941-2017) [17-21-20]

SPÓLNY Zbigniew Kazimierz [17-21-20], urodzony 25.12.1941 r. Emerytowany drukarz. Był ostatnim ogniwem w procesie wydawania parafialnego pisma „U Świętej Rodziny”. Niezawodny – zawsze można było na niego liczyć. Dziękujemy za tę dyspozycyjność i za czas poświęcany na pracę przy drukowaniu, za pełną mobilizację, by z każdym nowym numerem zdążyć na niedzielę. Czasami jest to duże poświęcenie, zwłaszcza przed świętami, więc nasze podziękowania należą się też rodzinie, żonie przede wszystkim. Zbigniew prowadził kiedyś mały zakład poligraficzny. Szkoda było pozbywać się dobrej maszyny drukarskiej. Kiedy zaczęło wychodzić parafialne czasopismo „U Świętej Rodziny” doszedł do wniosku, że ta maszyna powinna nadal pracować – dla Kościoła. Był to jego sposób na ewangelizację, do czego wzywał świeckich Sobór Watykański II. Zgłosił się do ks. proboszcza Stanisława Pikula, który lubił takie inicjatywy. W pierwszej wersji maszyna miała stanąć w budynku katechetycznym, ale później nowy proboszcz, ks. Janusz, zadecydował, że w pomieszczeniach plebanii będzie lepiej chroniona. Dzięki inicjatywie Zbigniewa znacznie potaniała edycja każdego numeru parafialnego czasopisma.

Maszyna służyła w czasie stanu wojennego do drukowania ulotek Solidarności, broszur, a nawet książek rozprowadzanych w drugim obiegu. Drukował w różnych punktach, w ukrytych miejscach w mieście i na wsi. Udawało się, dzięki Opatrzności Bożej. Jako „wróg ustroju” nie mógł dostać pracy w żadnym legalnym wydawnictwie, w żadnej drukarni. Miał samochód – warszawę – postanowił więc jeździć nią jako taksówkarz – przez rok, najwyżej dwa – tak zeszło lat sześć… Ma sporo pamiątek z tego okresu. Są to książki historyczne, teksty ocenzurowane, nigdy nie wydane po wojnie. Do takich należy np. szkic Stefana Żeromskiego „Na probostwie w Wyszkowie”, napisany i wydany w roku 1920. Opierając się na pierwodruku wydała go Akademia Sztuk Wszelakich, Wrocław 1985 r. – razem z reportażem z wojny polsko-bolszewickiej: „Cud Wisły” autorstwa Adama Grzymały-Siedleckiego. Bardzo wymowna jest okładka tego wydania.

Stara maszyna drukarska przez częste przenoszenie, rozmontowywanie, aby zacierać ślady podziemnej działalności (w czym bardzo pomagał Mu syn i jego koledzy) – przestała w końcu być sprawna. Nie nadawała się do drukowania czasopisma o takiej jakości, jaką jest nasze parafialne pismo „U Świętej Rodziny”. W porozumieniu z ks. Januszem została więc zakupiona nowa maszyna drukarska, która drukuje teksty z matryc blaszanych – prócz pisma parafialnego, także potrzebne w parafii plakaty, ogłoszenia, druki akcydensowe.

Sam nie wykonywał wszystkich prac. Nie dałby rady i drukować, i składać do zszycia, i zszywać, zwłaszcza, że zwykle jest bardzo mało czasu, zaledwie trzy dni. Głównie pomagali mu koledzy i koleżanki z chóru „Rodzina”. Zawsze mógł liczyć na Antoniego Króla, który jest bardzo pomocny, oddany tej pracy. Sporo czasu trzeba poświęcić, by numer ukazał się w niedzielę. Wdzięczni jesteśmy Panu Zbigniewowi – nie tylko za niezawodną współpracę, ale za okazywaną życzliwość i uśmiech, jakim obdarzał nas podczas cotygodniowych spotkań redakcyjnych. Brakowało nam Go, gdy wyjechał na dłużej do USA, do siostry będącej w potrzebie.

Bardzo tęsknił za Polską, za rodziną – nie nadawał się na dłuższy pobyt za granicą. Współczuł emigrantom i bolał nad tym, że tylu młodych i wykształconych ludzi wyjeżdża z naszego kraju, szukając lepszych warunków do życia. Zbigniew zmarł 14.03.2017 r. ( Redakcja UŚR)