ZAKRZEWSKA Barbara Aleksandra [15-34-10], urodzona 1.06.1944 r. w Wilnie. Lekarz medycyny, otolaryngolog. Ochrzczona W Wilnie, w kościele pw. Wszystkich Świętych. Po powrocie ojca z zesłania na Syberię, rodzina Barbary wyjechała z Wilna i osiadła we Wrocławiu. Tutaj Barbara uczęszczała do szkoły podstawowej, liceum i studiowała na Akademii Medycznej. W 1971 r. otrzymała dyplom lekarza, a kilka lat później uzyskała specjalizację z laryngologii. Przez 30 lat, aż do emerytury, pracowała w przychodni lekarskiej przy ul. Olszewskiego we Wrocławiu. Z pełnym oddaniem leczyła ojców redemptorystów i księży z parafii Świętej Rodziny. Po przejściu na emeryturę wraz z mężem należała do Klubu Seniora i brała czynny udział w klubowych zajęciach, spotkaniach i wyjazdach turystyczno-krajoznawczych. W 2005 r. zapadła na chorobę nowotworową, z którą zmagała się przez dwa i pół roku. Cierpienia znosiła dzielnie i bardzo pogodnie, ufając Panu Bogu, że Jego miłość miłosierna ją uzdrowi. Bardzo chciała żyć, ale miała świadomość, że – pomimo stosowania najnowszych metod leczenia – słabnie i przegrywa z rakiem. Do końca miała jednak nadzieję na zwyciężenie choroby. Swoje cierpienia traktowała jak sensowną i potrzebną łaskę – ofiarowała je jako zadośćuczynienie, modliła się, by wszystko działo się zgodne z wolą Bożą. Wiedziała, że cel wieczny człowieka jest radością niewyobrażalną i nie należy obawiać się przejścia w tę nieznaną rzeczywistość. Barbara zmarła 10.02.2008 r. Została pochowana i pożegnana przez kochającą rodzinę, przyjaciół, sąsiadów, członków Klubu Seniora, wdzięcznych pacjentów, a także przedstawicieli Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna, Towarzystwa Przyjaciół Wołynia i Polesia, kombatantów Armii Krajowej Okręgu Dolnośląskiego i Obwodu Śródmieścia, koleżanki i kolegów ze służby zdrowia oraz przedstawicieli wspólnoty ogródków działkowych. Mszę św. pogrzebową koncelebrowali: ks. prałat Stanisław Pikul, kapelan Armii Krajowej ks. Edward Mazur i ks. Adrian Kosendiak, który wygłosił homilię pożegnalną, a także niezwykle ciepło i serdecznie, słowami przepełnionymi miłością, pożegnał Barbarę. (Źródło: „U Świętej Rodziny” – marzec 2008 r.; nekrolog – mąż)