
BEKIER Stanisław [18-6-9], urodzony 1.08.1924 r. na Wołyniu, kolonia Łęczyce w powiecie kowelskim. Syn Stefana i Joanny Waniewskich. Dzieciństwo i młodość spędził na Wołyniu, gdzie dopadło go piekło II wojny światowej. W 1942 r. wstąpił do konspiracyjnego Związku Walki Zbrojnej. W 1943 r., podczas zdobywania broni z transportu wojskowego jadącego na front wschodni, został ciężko ranny w głowę i stracił palec prawej ręki. Wraz z kolegami zgłosił się 4.08.1943 r. (z posiadaną bronią) do oddziału partyzanckiego koło Kowla, pod dowództwem porucznika „Jastrzębia” Władysława Czernickiego. Podczas jednej z walk z UPA został ciężko ranny w nogę i przewieziony do szpitala w Kownie. W trakcie ewakuacji szpitala ponownie został ranny odłamkami z moździerza. Leczył się w szpitalu polowym armii sowieckiej w Zielonej koło Kowla. W marcu 1944 r. przeniesiono Go do szpitala 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej w Kupieczowie. W kwietniu szpital ewakuowano na tyły frontu do Chołup, a Stanisława przewieziono do Sum za Kijowem, na miejsce koncentracji I Armii Wojska Polskiego. Po przeszkoleniu z obsługi dział, 14.07.1944 r. został wcielony do 5 Brygady Artylerii Ciężkiej. Walczył na froncie pod Dolskiem nad rzeką Turią. Wraz ze swoją jednostką przeszedł cały szlak bojowy – przez Chełm, Lublin, Garwolin, Warszawę, Bydgoszcz, Wał Pomorski i Kołobrzeg – do Berlina. Po zdemobilizowaniu 15.03.1947 r. przyjechał do Wrocławia. Był uhonorowany, między innymi: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej, Srebrnym Medalem „Zasłużonym na Polu Chwały”, Odznaką „Weteran Walk o Wolność i Niepodległość Ojczyzny”, Odznaką „Akcja Burza”, Odznaką „Budowniczy Wrocławia” i Odznaką Honorową Wrocławia. Pracował w wielu przedsiębiorstwach budowlanych, a przed przejściem na emeryturę – w Zakładzie Remontowo-Budowlanym Uniwersytetu Wrocławskiego. Już jako emeryt udzielał się społecznie w komisjach socjalnych UWr. Był wspaniałym Ojcem, Dziadkiem i Pradziadkiem. Zmarł nagle 12.04.2018 r. – odszedł, by spotkać się ze swą ukochaną żoną Marianną i córką Elżbietą. (Źródło: fragmenty mów pogrzebowych wygłoszonych nad grobem śp. Stanisława)