SZYDEŁKO Rudolf „Rudi” [11-26-1], urodzony 20.10.1923 r. w Wiedniu. Pracownik techniczny, mechanik precyzyjny w dawnym Instytucie Telekomunikacji i Akustyki Politechniki Wrocławskiej. Rodziców stracił w dzieciństwie i do pełnoletności pozostawał pod opieką ojców salezjanów w Krakowie. Następnie pracował w domu opieki we Lwowie, który – po wkroczeniu Niemców w czerwcu 1941 r. – Sowieci ewakuowali pociągami na wschód oddzielając podopiecznych od pracowników. Szydełko został skierowany do Taganrogu, tam przyuczał się do zawodu stolarza. W 1943 r. wstąpił do nowo tworzącej się Armii Berlinga, gdzie po przeszkoleniu został kierowcą mechanikiem czołgów. Podczas marszu znad Oki wraz z posuwającym się wojskiem dotarł na tereny polskie – do Chełmna. Ukończywszy kurs obsługi technicznej czołgów został instruktorem w III Szkolnym Pułku w Modlinie. Po wojnie zainteresował się nim profesor Zbigniew Żyszkowski z Politechniki Wrocławskiej i zaproponował zatrudnienie w Instytucie Telekomunikacji i Akustyki. Rudolf Szydełko pracował tam aż do emerytury. Z „Solidarnością” był związany od jej powstania. 25.05.1984 r. został aresztowany, oskarżony o przynależność do nielegalnego związku i przechowywanie oraz rozpowszechnianie zakazanych wydawnictw. Śledztwo i proces były ściśle związane z ubecką nagonką na „Solidarność Walczącą”. Rudolfowi Szydełce postawiono zarzut popełnienia czynu o znacznym stopniu szkodliwości społecznej. Po miesiącu, na podstawie poręczenia wydanego przez Instytut Telekomunikacji i Akustyki PWr, którym kierował zasłużony dla Polski prof. Zbigniew Żyszkowski, areszt uchylono. Sąd Najwyższy, postanowieniem z dnia 13 stycznia 1994 r., uchylił postanowienie o areszcie, dopatrując się w nim obrazy prawa materialnego. Pod koniec życia Rudolf Szydełko podupadł na zdrowiu i wymagał stałej opieki. Niestety, rodzima organizacja związkowa nie interesowała się nim. Miał natomiast oddanych sąsiadów – panią profesor Wiesławę Łuczków i jej córkę Katarzynę oraz przyjaciół i znajomych. R. Szydełko zmarł 17.06.2017 r. Pogrzeb odbył się dopiero 4 lipca, ze względu na oczekiwany przyjazd z zagranicy pani Katarzyny Łuczków. Ceremonię pogrzebową zorganizowała i sfinansowała pani prof. Wiesława Łuczków. Na pogrzebie było obecne grono przyjaciół „Rudiego” oraz marszałek Kornel Morawiecki, który przedstawił sylwetkę zmarłego. (Źródło: Tadeusz Bielawski i „Bolek” – kolega Rudolfa) Na zdjęciu od lewej: Kornel Morawiecki i Rudolf Szydełko